18 paź 2017

Uh lala!


Kolejna "rozpięta tykwa. Tym razem wyszło...na zmysłowo, bo koroneczka, bo zameczek, bo takie a nie inne kolorki. A to tylko tykwa. 
Dla mnie natomiast "aż" tykwa bo w końcu

17 paź 2017

Rozpięta tykwa


Od jakiegoś czau chodził mi po głowie pomysł aby "rozpiąć" tykwę tj. sprawić takie wrażenie poprzez dodanie zamka błyskawicznego. Tak też zrobiłam. Przedstawiam pierwszą "rozpiętą" tykwę.  Tykwa ma matowe chropowate wykończenie w kolorze dżinsu. 

5 paź 2017

Tykwoludek że aż strach się bać


Pomysły czasem długo leżą "w szafie" zanim je wyciągnę. Chodziło mi po głowie połączenie utwardzania tkanin z tykwami. Na razie popełniłam takiego tykwowego ludka, którego ubrałam w płaszczyk. Tykwoludek czy też duszek sam chyba czuje się wystraszony, bo idzie z niepewną minką niosąc w łapce latarenkę ze świeczką w środku. Dodatkowo jest malutki bo ma zaledwie ok 14cm wysokości razem ze śmiesznym czubkiem, który jest niczym innym jak tylko łętem od tykwy.

9 sie 2017

Wendy

Ogród pełen zieleni odwiedziła Wendy. 


Jakiś czas temu uczestniczyłam w warsztatach trenerskich z utwardzania tkanin za pomocą preparatów Powertex ( pokazę innym razem anioła któerego tam stworzyłam). To bardzo ciekawa i pasjonująca przygoda. Zaopatrzona wreszcie w mały zapas produktów, stworzyłam właśnie Wendy. Kilka postów wcześniej prezentowałam Wam popiersie, które zrobiłam z gipsu modelarskiego. Znalazł on zastosowanie właśnie w prezentowanej dziś przeze mnie postaci. Jest to ni to wróżka, ni to motyl. Wendy z Piotrusia Pana nie miała skrzydeł ale latała. Moja Wendy to taka motylo-wróżka. W ręku trzyma kwiat. Sukienka falbaniasta i rozkloszowana na dole zmienia delikatnie swój kolor z odcieni pomarańczowo-różowych na górze, poprzez lawendowy, niebieski aż po zieleń. Ciężko te delikatne kolory ująć na zdjęciach. Skrzydła w środku od koloru fioletowo-bordowego, poprzez różne odcienie zieleni i niebieskiego zakończone są brązowo-złoto. Włosy jak to bajkowej postaci również mają nietypowe kolory. Tutaj to taki baleyage i pomieszanie kremowo-fioletowo-szarych refleksów. Wszystko delikatnie oprószone mniej lub bardziej złotym pyłem.
Zapraszam do galerii.




Tajemniczy lasek...lecę.



27 maj 2017

Naszyjnik z materiału


Spodobały mi się ostatnio modne naszyjniki zrobione z materiału, czy to z t-shirtów, czy to po prostu z tego typu tkaniny. Postanowiłam spróbować swoich sił i zrobiłam takowy. Jest to bardzo miła w noszeniu ozdoba. W ciepłe dni, nie grzeje, a w chłodne ochrania szyję. W dodatku można sobie taki naszyjnik owinąć wokół szyi w różny sposób. Powstały również inne naszyjniki, które zaprezentuję w kolejnych postach. Ten ma delikatnie fioletowy odcień, Został ozdobiony materiałowymi kwiatami. Na koniec z resztek zrobiłam jeszcze bransoletkę.





11 maj 2017

Popiersie-próby z gipsem


Pisałam niedawno, że uczestniczyłam w warsztatach trenerskich Powertex. Robiłam tam anioła. Jako że nie kupiłam żadnej gipsowej główki do zrobienia anioła, czy innej postaci w domu, kupiłam masę gipsową do modelowania. Zrobiłam sobie własne popiersie wzorując się na głowie lalki. Zrobiłam odlew a potem wypełniłam gipsem i nieco poprawiłam, żeby twarz nie była taka "lalkowata". Musiałam się również postarać aby zrobić jakieś ładne włosy...

3 maj 2017

Fotoksiążka -moja recenzja



Przedstawianie rękodzieła w internecie wiąże się z robieniem zdjęć. Im dłużej prowadzę bloga, tym lepiej widzę, że dobrze zrobione zdjęcie to połowa sukcesu nawet jeśli sam przedmiot rękodzieła wymagał miesiąca pracy, to gdy zrobimy byle jak zdjęcie, przedmiot nie zostanie ukazany należycie osobom, które nie zobaczą go "na żywo". Jestem tylko fotografem-amatorem ale za zrobieniem jednego zdjęcia stoi mnóstwo ujęć i odpowiednia obróbka tego jednego wybranego. Od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem zamówienia fotoksiążki, w której umieściłabym zdjęcia ukazujące głównie moje lampy, biżuterię oraz trochę pozostałych rzeczy. Trafiłam w internecie na firmę Saal Digital i dzięki pomysłowej kampanii zaprojektowałam sobie fotoksiążkę i dostałam ją w zamian za to, że podzielę się jej recenzją. 

To co muszę zdecydowanie podkreślić, to świetny program do projektowania fotoksiążek. Program, który trzeba sobie zainstalować jest  bardzo łatwy w obsłudze. Na samym początku wybiera się rodzaj fotoksiążki tj. jej format, rodzaj okładki, kartek itd. oraz ilość stron. To, co mi się podoba, to to, że mając jakiś budżet przeznaczony na fotoksiążkę, wybierając różne opcje, od razu widzimy ile to będzie kosztowało. Nie przeszkadza to jednak w tym, aby później zmienić opcje. Program jest intuicyjny i ma mnóstwo opcji wyboru wyglądu, faktur, układów zdjęć na stronie, które można dowolnie modyfikować. 
Druga sprawa, to szybkość realizacji. Książkę zamówiłam przed północą, a już następnego dnia przed południem dostałam informację, że zamówienie jest już zrealizowane i wysłane.
Test mogłam przeprowadzić nie tylko własnoręcznie ale prawie od razu "świeżutka" fotoksiążka przydała mi się na przedświątecznym kiermaszu. Zrobiłam ją właśnie z myślą przede wszystkim o tego typu imprezach gdyż bez zdjęć nie ma jak pokazać w jaki sposób świeci lampa wieczorem, a taka poręczna książeczka okazała się bardzo przydatnym narzędziem prezentacji, które ludzie chętnie oglądali. 
Książka formatu 19x19 jest solidnie wykonana. Okładka choć zwykła gładka, jest gruba i na pewno wytrzyma wielokrotne otwieranie i będzie służyła lata. W środku dokładnie to, co zaprojektowałam. Program pokazuje, czy wstawiane zdjęcie jest złej, dobrej czy bardzo dobrej jakości. Jest to przydatne narzędzie, które ułatwia zaprojektowanie książki, w której wszystkie zdjęcia będą bardzo dobrze wyglądały. Ja przeoczyłam kilka takich komunikatów i przez to opacznie wkleiłam kilka zdjęć zbyt słabej jakości. Wybrałam papier matowy. Wszystko jest wydrukowane na grubym papierze foto ale w ogóle nie znać, że te kartki są do siebie klejone. Wyglądają jakby wydrukowane z dwóch stron. W opcjach można sobie wybrać aby na okładce był mały kod od producenta albo za dopłatą aby go nie było. Wybrałam opcję z kodem i miło mnie zaskoczył fakt, że jest to maleńki prostokącik w rogu na tylnej stronie okładki i w ogóle się nie rzuca w oczy. Generalnie daję fotoksiążce firmy Saal Digital prawie same plusy. Plus za prosty ale rozbudowany program do projektowania, plus za szybkość wykonania, plus za jakość i elegancki oraz profesjonalny wygląd pomimo najzwyklejszej opcji wybranej przeze mnie. Plus za możliwość przetestowania - świetna kampania, która na pewno zachęci do zakupów w tej firmie. 


Jedynym minusem jest niestety wg mnie cena. Wiem, że ceny tego typu książek są różnorakie. Wykonanie też może być profesjonalne albo byle jakie. Za 54 strony (w tym okładka) zapłaciłabym normalnie ok 210 zł plus przesyłka. Uważam że cena jest mimo wszystkich plusów za wysoka jak na tak mały format fotoksiążki bez żadnych ekstra dodatków typu drewniana okładka czy opakowanie. 
Podsumowując, produkt firmy Saal Digital mogę spokojnie polecić każdemu, kto szuka porządnej fotoksiążki.


26 kwi 2017

Organizer na notatki


Zostałam poproszona o zrobienie "wieszaczka" na kartki. Miała to być podkładka na ścianę gdzie można by zawiesić kartki A4 i coś sobie notować  np. coś do przypomnienia. Oj długo kombinowałam, żeby było praktyczne, miało prostą formę i pasowało kolorystycznie do pokoju, w którym ma zawisnąć. Z kolorami nie było problemu i powstała duża tablica-przypominajka na wiele karteczek. Jest zatem miejsce na kartki A4 pod ogromnym klipem,...

21 kwi 2017

Lampa wisząca

Kolejna tykwa została przerobiona na lampę. Tym razem stała się lampą wiszącą. Kolory są stonowane. To biel, czerń i szarość. 

Zdj. TRIPOD-MEDIA








17 kwi 2017

Wielkanocne jajka-wydmuszki

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, składam wszystkim serdeczne życzenia niekończącej się radości i nadziei płynącej z pustego grobu.

W tym roku postanowiłam pobawić się przed Wielkanocą z czymś kompletnie nowym...

4 kwi 2017

Lampa-muszle


Po długiej przerwie od lamp, dziś przedstawiam kolejną. W ostatnim sezonie udało mi się wyhodować kilka dorodnych tykw w kształcie gruszki. Dość regularna bryła tykwy pozwoliła na zrobienie kolejnej lampy. Tym razem motywem są muszle.

30 mar 2017

Ale jaja


Zazwyczaj gdy coś tworzę, to  z konkretnym zamiarem otrzymania czegoś. Bywa jednak tak że eksperymentuję. Każdy kto para się maniacko niemal rękodziełem, robi takie eksperymenty po to aby spróbować zrobić coś z niczego. Zakupiłam sporo styropianowych jajek ale jakoś znudziły mi się  jajka owinięte wstążkami. Postanowiłam zrobić coś innego. Eksperymentowałam z gipsem i ....wyszedł bardzo ciekawy efekt. Myślę, że nikt jeszcze takich jajek nie zrobił. Jak Wam się podoba? Wszystko zostało pomalowane farbami oczywiście. Wyglądają trochę jak kwiaty, trochę jak róże, a część jak jakieś poskręcane lizaki. Zapraszam do fotogalerii:

23 lut 2017

Doniczka - renowacja


Dwa kaktusiki cisnęły się w okrągłej doniczce. Postanowiłam kupić owalną ale żadna sklepowa mi się nie podobała. Znalazłam w sklepie ze starociami taką, jaka mi odpowiadała. Była trochę zbyt pstrokata i obdrapana (czego nie widać na zdj.).

8 lut 2017

Historia pewnej skrzyni



Piwnica, zwłaszcza cudza jest miejscem gdzie można znaleźć ciekawe przedmioty. W piwnicy u rodziców znalazłam starą (możliwe ze starszą ode mnie nawet) drewnianą skrzynię po narzędziach. Za pozwoleniem wzięłam i kombinowałam jakby tu ją odnowić, żeby jeszcze do czegoś się nadawała. Postawiłam na farby i decoupage. Wykorzystałam wydruki pięknych obrazów Lucii Cogheto. Te, które wybrałam opowiadają poniekąd o mnie, o tym co jest dla mnie ważne. Renowacja tj. czyszczenie, malowanie i

7 lut 2017

Lloyd Ninjago


Okres karnawałowy trwa. Syn chciał się przebrać za zielonego ninja z bajki Ninjago. Wybraliśmy strój Lloyda, który mogłam zrobić na gotowym już dresie. Wybraliśmy czarny z zielonymi elementami

23 sty 2017

Zniszczona biżuteria- koszmar!



Szuflady, pudełka, ekspozytory a w nich i na nich pełno wszelakiej maści biżuterii- oto codzienność nieobca zapewne większości kobiet. To nasze świecidełka, w które stroimy się jak te sroki. Wśród wielu codziennych, zwykłych znajdują się i one- nasze "skarby". Skarby ze względu na wygląd, ze względu na historię i sentyment z nimi związany, czy też na wartość w pieniądzu. 
I nagle....TRAGEDIA gdy któryś z tych naszych skarbów gdzieś się zgubi czy zniszczy. Zrozumie to każda kobieta(panom proponuję porównać to do uczucia,...

20 sty 2017

Światło w ciemności - świeczniki z tykw


Dzisiaj będzie prosto. Dwie tykwy o podobnych kształtach i wielkości przeistoczyłam w świeczniki. Ten prosty zabieg daje naprawdę przytulny efekt. Od początku planowałam, że pojawi się na nich jakiś tekst. Wybrałam cytat z Pisma św. J 1,5: "a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła." Na jednej jest ...

10 sty 2017

Wizytownik z kieszonką



Wizytówki to bardzo przydatna rzecz, aby klient miał pod ręką nasze dane i mógł się z nami skontaktować. Jeśli mamy biuro, wtedy wizytówki leżą gdzieś w widocznym miejscu. Ja proponuję nietuzinkowy wizytownik - wizytownik z tykwy...

9 sty 2017

Resztki świąteczne




Dzisiaj ostatni post w tematyce bożonarodzeniowej. Wrzucam fotki dwóch choinek. Obie zrobione z papieru. W kolorach srebrno-niebieskich jest tego samego typu, jak zeszłoroczne choinki, druga to taki eksperyment z brzozową nóżką. Na koniec sterta ozdób zrobionych z tzw. zimnej porcelany. Pierwszy raz eksperymentowałam z tą masą i jest zdecydowanie sympatyczniejsza w dotyku niż masa solna i można nią robić cieńsze i bardziej misterne rzeczy.


4 sty 2017

W świątecznym klimacie


Od miesiąca męczy mnie choróbsko. Nie znaczy to, że nic w tym czasie nie powstało. Zaliczyłam nawet jeden kiermasz ale nie miałam siły na bloga. Wrzucam zatem kilka fotek. Jedne to choinki zrobione z plastrów drewna i patyków. Drugie, to bałwanki i mikołajki zrobione z pomponików. Wybaczcie jakość tych drugich ale zdążyłam je sfotografować jedynie podczas kiermaszu i odeszły ode mnie tulone przez małe dziecięce rączki.